Jednym z ważniejszych punktów programu XXXII sesji, która odbyła się 18 grudnia, była prezentacja 3 ofert zagospodarowania Turczynka. Stanowiły one odpowiedź na propozycję inwestorskiej współpracy przy rewitalizacji tego zabytkowego obiektu, skierowaną przez burmistrza Jerzego Wysockiego do około 300 instytucji.
Obserwując rozwój wypadków związanych z nieruchomościami: zespół parkowo willowy "Turczynek" i willa "Waleria" miewam napady śmiechu (przez łzy co prawda), spowodowane znajdowaniem analogii między ich losami a interesami które robi Rząd RP na stoczniach.
W artykule „Ostatnia w 2009 r. sesja Rady Miasta Milanówka” pisałam między innymi o prezentacji 3 ofert zagospodarowania Turczynka, które wpłynęły do UM Milanówek, w odpowiedzi na propozycję inwestorskiej współpracy przy rewitalizacji tego zabytkowego obiektu, skierowaną przez burmistrza Jerzego Wysockiego do ok. 300 instytucji. Na marcowej Komisji Kultury zaprezentowano też czwartą koncepcję - niezmienną od pięciu lat.
Zanim przejdę do mojego głównego tematu dotyczącego Milanówka, pragnę wyrazić uznanie dla władz Grodziska Maz. za wybudowanie reprezentacyjnego Domu Kultury, który zapewne będzie służył również mieszkańcom okolicznych osiedli.
Przeciętny Polak prawdopodobnie nie czyta Rzeczpospolitej, ale w dniu ukazania się artykułu pt. "Wille Milanówka" (pióra Janusza Miliszkiewicza - znawcy sztuki, autora kilku ciekawych książek) gazeta szybciej zniknęła z milanowskich kiosków.
Kiedy wielokrotnie pisałam o Turczynku, zastanawiałam się czy nie mają już Państwo dosyć tego tematu. Bo ile można? A jednak warto było pisać, chodzić na komisje i sesje rad: miejskiej i powiatowej w myśl zasady – niech żywi nie tracą nadziei.
Centrum Kultury w willi Waleria to ewidentna pomyłka radnych. Nadal nie mamy miejsca na kulturę. Mały budynek MOK-u przy Kościelnej się sypie, a Teatr Letni z jedną salą też długo nie wytrzyma. Koncepcja Centrum w Walerii okazała się niewypałem. Szkoda, że dopiero po dokonaniu zakupu. Ostatnio Rada Miasta zdecydowała kupić Turczynek (przeciw był tylko jeden radny Jacek Banaszczyk i nawet słusznie uzasadniał swoją decyzję na komisji budżetowej). Co będzie na Turczynku, jeszcze nie wiadomo.
Uważam, że Turczynek można było zdobyć wcześniej dużo mniejszym nakładem finansowym. Ale wówczas miastu nie stało wyobraźni, a w heroiczną walkę o przyszłość obiektu włączyła się zbyt mała liczba mieszkańców. Nie ma co do tego wracać. Ważne, że Burmistrz i rada podjęli w końcu słuszną decyzję. Powiat Grodziski dostał wprawdzie haracz jak za uwolnienie zakładników, ale obiekt stał się wreszcie naszą własnością.
W czwartek, 22 listopada 2007 r. Komisja Promocji i Współpracy Europejskiej powiatu grodziskiego, głosami 15 za i 1 przeciw pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały o sprzedaży Turczynka Milanówkowi za kwotę 3 mln zł płatną w 3 rocznych ratach: pierwsza 500 tys. zł i 2 raty po 1250 tys. zł.